O trudniejszej z dwóch wiedz
„Kto zna innych, jest mądry; kto zna siebie, jest oświecony.”
Innych ludzi czytamy zadziwiająco dobrze. Umiemy jednym zdaniem nazwać słabość, której przyjaciel w sobie nie dostrzega, a przez dziesięć lat całkowicie mylić się co do własnej.
To zdanie nie jest hierarchią cnót, lecz spostrzeżeniem o trudności. Innych można obserwować z zewnątrz. Z siebie nie da się wyjść, żeby spojrzeć — dlatego wiedza o sobie przychodzi powoli i niemal zawsze poprzez to, co się naprawdę zrobiło, a nie poprzez to, co się miało na myśli.
