O cenie wydrukowanej na bilecie
„Każda prawdziwa zmiana oznacza rozpad świata, jaki się dotąd znało.”
Baldwin pisze o społeczeństwie broniącym się przed desegregacją i tym zdaniem tłumaczy ten opór, wcale go nie usprawiedliwiając. Ludzie nie bronią tylko swoich przywilejów — bronią mapy, po której się orientują.
Przełożone na jednego człowieka, zdanie jest równie bezlitosne. Chcieć się zmienić i chcieć, by świat pozostał rozpoznawalny, to u większości z nas to samo pragnienie — a mieć można tylko jedno. Niechęć nie jest słabością. Jest trafną oceną kosztu.
