O tym, po co jest zima
„Dopiero w samym środku zimy przekonałem się, że noszę w sobie niepokonane lato.”
To zdanie trafiło na niezliczone kubki i straciło przy tym kontekst. Camus umieścił je w eseju o powrocie do miejsca, które kochał, i o tym, że zastał je w deszczu, zrujnowane, nie takie, jakim je zapamiętał.
We francuskim oryginale czasownik jest niedokonany — bliżej mu do „przekonywałem się” niż do „przekonałem się”. To proces, nie jednorazowe odkrycie. Lato nie jest tu zapasem dobrego samopoczucia. Wychodzi na jaw dopiero w tej porze roku, która zdaje się mu przeczyć.
