O tym, ile udźwignie powód
„Ten, kto ma dlaczego, zniesie prawie każde jak”
Najwięcej waży tu niepozorne „prawie”. Nietzsche nie twierdzi, że sens godzi z cierpieniem, tylko że pozwala je unieść — to skromniejsza obietnica, za to uczciwsza.
Jest też niewygodny wniosek, który zwykle się pomija: powód pożyczony, odziedziczony albo nigdy nieprzemyślany wytrzyma tylko tak długo, jak długo się w niego wierzy. Niektóre takie powody pękają pod ciężarem, i to w najgorszej możliwej chwili.
