O kierunku, który budzi
„Kto patrzy na zewnątrz, śni; kto patrzy do wewnątrz, budzi się.”
Warto pamiętać, że te słowa padły w liście do pacjenta, a nie jako uniwersalna maksyma. Jung kierował je do jednego człowieka w trudnym położeniu, nie do wszystkich.
Cały ciężar niesie tu zestawienie. Patrzenie na zewnątrz nie zostaje nazwane błędem, tylko snem — a tak jest wtedy, gdy życie czerpie całą swoją treść skądinąd. Człowieka nie budzi lepsza wiedza, tylko to, że odwróci głowę, a Jung uważał, że większości ludzi udaje się to późno.
